Szok w Rosji: mamy odebrano dziecko po CWU na wszystkie instytucje państwowe

luty 3, 2014 by smart Leave a reply "

Absolutnie dziki, nie podlegających żadnej logiki przypadek, wynikłą w Moskwie w przeddzień Nowego roku, stał informacyjnych powodem konferencji prasowej, poświęconej były wykorzystywane zajęciu dzieci, pisze Moskiewska prawda.

31 grudnia 2013 roku karmiąca mama Maria Шакирзанова przyszła ze swoją roczną córką Ewą biura paszportowego Таганского dzielnicy, aby dowiedzieć się harmonogram jego pracy w dni świąteczne. Zdając sobie sprawę, że dziewczynka jest głodna, Maria poprosiła o pozwolenie nakarmić dziecko w przedszkolu. Zauważ: władze miasta starają się stworzyć komfortowe warunki pobytu mieszkańców w struktury państwowe metropolii. Oto młoda mama i postanowiła to wykorzystać...

Trudno sobie wyobrazić jej zdziwienie, gdy dosłownie po kilku minutach do pokoju wpadła policja, którą wywołały pracownicy paszportowej stołu, dlaczego postanowił, że kobieta z dzieckiem — tramp czy żebrakiem.

A u Marii żadnych dokumentów przy sobie nie było! Z punktu widzenia laika — nic niby karnego: czy często matki, idąc na spacer z dzieckiem, wziąć ze sobą paszport i akt urodzenia dziecka?! Ale dla policjantów to było wystarczającym powodem, aby opóźnić Marię i zabrać ją z dziewczynką w OSW Таганский — do "rozmowy" z pracownikami inspekcji do spraw nieletnich.

Według babci Ewy, Natalii Юрьевны Матвеевой, gdy jej telefon z POLICJI, to najpierw stracić.

— Powiedziano mi, że u nich jest obywatelka, уверяющая, że to moja córka — wspomina kobieta. — A potem usłyszałam... jakiś nieludzkie wycie, dosłownie krzyk rannego zwierzęcia: "Mamo, mam wybrane dziecko!" Potem u Marii słuchawkę zabrali, a ja próbowałam wyjaśnić, że zaraz przyjadę, przywiozę wszystkie dokumenty, że to jakiś błąd...

Czekać w policji nie stali. Sporządzili akt identyfikacji беспризорного i безнадзорного dziecka i wysłali go w organy opieki i kurateli. Tam też pracował szybko i sprawnie: i na podstawie tego dokumentu mała Ewa, znajdująca się na karmienie piersią, znalazła się w domu dziecka nr 6...

Zauważmy, że Marii nie dał absolutnie żadnych dokumentów ani zaświadczeń, ani protokołów, ani rozwiązań. Ona sama też nic nie podpisywała. Jednak jednoroczną Ewę złoży jak беспризорницу. W domu dziecka spotkać się z dzieckiem ani babcia, ani mama też nie puszczały.
Święta... Urzędy odpoczywają. A po mieście miota się matka dziecka, w poszukiwaniu jakiejkolwiek pomocy...

— Cały problem w ustawodawstwie, — komentuje koordynator centrum ochrony i pomocy rodzinie ruchu "W obronie dzieciństwa" Siergiej Пчелинцев. — Takie przypadki zdarzają się w ostatnim czasie w naszym kraju z niezwykłą regularnością. Pod wpływem są tak zwane kryzys rodziny, samotne matki, wielodzietne. Są całkowicie bezbronni!

Sytuacje, problemy mogą być przecież różne. I w każdym przypadku należy się bardzo starannie. Ale zamiast pomóc rodzinie wyjść z kryzysu, organy opieki łatwiej jakoś odebrać dziecko. Zadaniem naszego ruchu — pomagać rodzinie, aby nie doszło do nieszczęścia. Gdy Maria zwróciła się do nas o pomoc, byliśmy w szoku...

Do rozwiązania problemu od razu podłączyć Władysława Рогимова, asystenta posła do Dumy państwowej federacji ROSYJSKIEJ I. Понамарева.

— Gdy przedstawiciele ruchu "W obronie dzieciństwa" opowiedzieli mi tę historię, muszę przyznać, najpierw w nią nie uwierzył! — mówi on. — Aby to — w centrum Moskwy! Wraz z Marią pojechaliśmy na Петровку, napisał oświadczenie o porwaniu dziecka, podłączyć adwokata. My i zastępca zapytanie w tej potwornej sytuacji. Czekamy na odpowiedzi... Ale najważniejsze, że dziecko, jak to się mówi, "na wolności"!

Ewę naprawdę udało się odzyskać Maryi. Ale tylko przez 20 dni (!) pobytu dziecka w domu dziecka. Po długich negocjacji, interwencji MEDIÓW, prawników i przedstawicieli społeczeństwa...

Zdaniem adwokata Виолеты Волковой, w tej historii jest oczywiste przekroczenie uprawnień służbowych.

— Dziecko może być uznany za "włóczęgą" tylko wtedy, gdy go znaleźli jednego na ulicy — mówi ona. — Przecież rodzice mogą powierzyć swoje dzieci, na przykład, u sąsiadki, koleżanki... A okazuje się, że i w tym przypadku dziecko może być odebrany!

Bzdura, zgadzam się... Nie mówiąc już o tym, że jest jeszcze jeden problem. Eksperci opowiadają o przypadkach, kiedy po takich kontrowersyjnych "отбираний" dzieci rodzice musieli zrobić badania DNA, aby udowodnić naturalną więź. Roczne dziecko nie może przecież pokazać palec i powiedzieć: "To jest moja matka!" A w akcie urodzenia, jak wiadomo, zdjęcia, ani dziecka, ani jego tata z mamą nie są...

Artykuł opublikowany w skrócie, pełna wersja — kliknij na link powyżej.

Advertisement

Zostawić opinię